Podanie oksytocyny błędem medycznym?

Poród bardzo często wiąże się z podaniem oksytocyny. Należy jednak pamiętać, że nie zawsze istnieją przesłanki do jej podania, a zastosowanie oksytocyny pomimo wskazań skutkujące powikłaniami może stanowić błąd medyczny. Powyższe stanowisko zawarł w wyroku z 20 stycznia 2016 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi.

Sąd rozpoznawał sprawę ciężarnej, która po odstawieniu leków podtrzymujących ciążę udała się do szpitala, gdzie zaobserwowano rozpoczęcie akcji porodowej. Podpięto ciężarną pod KTG, nie wykonano USG, a badanie ginekologiczne wskazywało, iż stan zdrowia ciężarnej jak i dziecka jest w normie.

Ciężarna została przewieziona na salę porodową, gdzie lekarz podała oksytocynę. Około godz. 21.30 poszkodowana została położona na łóżku porodowym, a pół godziny później pojawiła się główka dziecka Ze względu na problemy z urodzeniem dziecka, lekarz ginekolog mocnym uściskiem ręki wypchnęła dziecko, które jednak urodziło się sine i nie płakało.

Po zaopatrzeniu noworodka po porodzie podano poszkodowanej zawiniętą córkę, informując ją, iż dziecko jest w stanie dobrym. Następnego dnia poszkodowana zauważyła, że prawa rączka niemowlęcia zwisa bezwładnie, o czym poinformowała personel medyczny. Na oddziale nie było lekarza, dlatego też obecna pielęgniarka poinformowała poszkodowaną, że może to być złamanie obojczyka i zaleciła usztywnienie barku dziecka.

Okazało się, że u noworodka doszło do okołoporodowego uszkodzenia splotu ramiennego prawego skutkującego niedowładem wiotkim kończyny górnej prawej.

Co istotne w karcie położniczej nie odnotowano wystąpienia u noworodka dystocji barkowej, choć istnieje bezwzględna konieczność zapisywania tego typu informacji.

Fakt ten powinien być odnotowany w opisie przebiegu porodu, w epikryzie, jak również w karcie wypisowej ze szpitala. Powinien zawierać opis wszystkich okoliczności zdarzenia, w tym wezwania do pomocy wszystkich obecnych i najbardziej doświadczonych członków personelu medycznego, opis wdrożonych procedur medycznych i rodzaju pomocy, jakiej udzielono. W porodzie, w którym wystąpiła dystocja barkowa należy odnotować całkowity czas potrzebny do uwolnienia barków, jak również czas jaki upłynął pomiędzy porodem główki i barków, opisać kolejność i sposób stosowanych rękoczynów, zabiegów położniczych.

Po porodzie należy także udokumentować stwierdzone uszkodzenia u matki oraz u noworodka.

Biegli uznali, żer dokumentacja dotycząca porodu nie zawiera informacji o wystąpieniu powikłań okołoporodowych, nie opisano sposobu, w jaki uwolniono barki i czy stosowano jakieś rękoczyny.

Uznano, iż w przypadku ciężarnej nie istniały wskazania medyczne do ukończenia porodu przez cięcie cesarskie.

Uznać zatem należy, że badanie ultrasonograficzne wykonane w dniu porodu nie wpłynęłoby na zmianę decyzji personelu położniczego o sposobie porodu. Sam fakt niewykonania badania USG nie miał wpływu na dalszy przebieg zdarzeń.

Biegli stwierdzili, że prawdopodobnym czynnikiem ryzyka wystąpienia dystocji barkowej mogła być podana oksytocyna. Fakt ten zaś powinien zostać skrupulatnie odnotowany w dokumentacji medycznej, znajdować potwierdzenie we wpisach lekarskich czy położnych dotyczących badania położniczego w trakcie porodu, partogramie i zapisie kardiotokograficznym, pod którego kontrolą lek powinien być podawany.

Zastosowanie oksytocyny w porodzie powinno być zawsze uzasadnione wskazaniami medycznymi.  Użycie oksytocyny wiąże się z wieloma jej działaniami niepożądanymi, w tym opisywano: bóle głowy, przyśpieszenie akcji serca, arytmię serca, zaczerwienienie skóry, osłabienie, bóle brzucha, bóle klatki piersiowej, omdlenie, obniżenie lub podwyższenie ciśnienia tętniczego krwi, wzrost ryzyka krwotoków poporodowych, skurcz tężcowy mięśnia macicy, pęknięcie macicy, obrzęk płuc, żółtaczka u noworodka i wiele innych. Oksytocyna jest wymieniana przez niektórych autorów jako czynnik ryzyka wystąpienia dystocji barkowej, szczególnie jeśli była użyta do wzniecenia czynności skurczowej u kobiet nierodzących.

W ocenie Sądu I instancji podano kroplówkę z oksytocyną w sytuacji braku wskazań medycznych do jej zastosowania. Poród przebiegał prawidłowo, dynamicznie z właściwym rozwieraniem się szyjki macicy. Sąd uznał za biegłymi, że w takiej sytuacji bezzasadne podanie oksytocyny mogło zwiększyć ryzyko wystąpienia dystocji barkowej – nagłego zahamowania porodu płodu po urodzeniu się główki, wywołanego niemożnością urodzenia się barków płodu, co też miało miejsce w czasie omawianego porodu.

Opisane działania niewątpliwie stanowiły błędy medyczne ze strony prowadzącego czynności położnika, które pozwoliły uznać roszczenia powódki. Na marginesie sąd wskazał, że braki w dokumentacji medycznej takie jak nie odnotowanie: faktu podania kroplówki naskurczowej czy też wystąpienia dystocji barkowej. Tego rodzaju uchybienia nie pozostają co prawda w adekwatnym związku przyczynowym z zaistniałymi u małoletniej powódki szkodami, jednak mogą  wskazywać na istniejące w placówce leczniczej nieprawidłowości i podejmowaniu działań w celu ukrycia nieprawidłowości w prowadzeniu porodu.

W dokumentacji brak było również dowodu na to, iż po podaniu rodzącej oksytocyny, mającej wpłynąć na aktywność skurczową, zalecono ciągłe monitorowanie kardiotokograficzne połączone z rejestracją zapisu KTG, co również ocenić należy jako nieprawidłowe działanie personelu medycznego, tak samo jak nieodebranie od rodzącej zgody na podanie jej oksytocyny.

Sąd uznał, że działanie lekarza odbierającego poród, w tym błędna decyzja o podaniu kroplówki z oksytocyną, doprowadził z dużym prawdopodobieństwem do wystąpienia u dziecka dystocji barkowej oraz zasądził na rzecz powódki zadośćuczynienie i comiesięczną rentę na pokrycie kosztów rehabilitacji, której poddawane jest dziecko. matce jak i dziecku.

Adwokat Ewelina Świstek

One Reply to “Podanie oksytocyny błędem medycznym?”

  1. Ewelina Świstek says: Odpowiedz

    Szanowni Państwo,

    zachęcam do komentowania powyższego artykułu lub zadawania dodatkowych pytań, które pojawią się w związku z jego lekturą.

    Na wszystkie pytania postaramy się odpowiedzieć w możliwie jak najkrótszym czasie.

    Szanujemy prywatność naszych Czytelników, więc przy komentarzu nie pojawią się żadne Państwa dane w tym adres email.

Dodaj komentarz