Dochodzenie odpowiedzialności karnej lekarza

Błąd medyczny popełniony przez lekarza skutkuje jego odpowiedzialnością nie tylko na drodze cywilnej, w zakresie dochodzenia świadczeń odszkodowawczych, ale również odpowiedzialnością karną za popełnienie przestępstwa oraz odpowiedzialnością dyscyplinarną przed sądem lekarskim.

W niniejszym artykule skupimy się na kwestii odpowiedzialności karnej lekarza za popełnienie błędu medycznego.

Większość klientów, którzy zgłaszają się do Naszej kancelarii ze sprawą dotyczącą błędu medycznego, wcześniej zgłosiło sprawę na policję lub do prokuratury. Dzieje się tak, gdyż chcą wyjaśnić sprawę, w której doznali krzywdy, a jednocześnie często boją się kosztów związanych z reprezentacją przez adwokata.

Niestety nie jest to najlepsze postępowanie, gdyż obecnie nie wszyscy prokuratorzy są przygotowani do prowadzenia spraw dotyczących błędów medycznych. Brakuje im w tym zakresie odpowiedniego przeszkolenia, wiedzy i doświadczenia, ale przede wszystkim czasu, który trzeba poświęcić na dokładną analizę i przygotowanie, a następnie poprowadzenie sprawy dotyczącej błędu medycznego.

Jednocześnie postepowanie karne jest najtrudniejszą drogą do udowodnienia, że lekarz w danym przypadku postąpił niezgodnie z zasadami wiedzy i sztuki medycznej, a więc dopuścił się błędu medycznego. Wynika to między innymi z tego, że w ramach postępowania karnego lekarzowi grozi najsurowsza odpowiedzialność za popełniony błąd, gdyż lekarz może zostać skazany przed sądem karnym nawet na karę bezwzględnego pozbawienia wolności. W praktyce lekarze najczęściej otrzymują kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania.

Dla przykładu w sprawie karnej dotyczącej lekarza, który nie zdiagnozował u małoletniego pacjenta zakażenia, przez co opóźnił wprowadzenie właściwego i niezbędnego leczenia za pomocą antybiotyków sąd skazał go za popełnienie przestępstwa z art. 160 § 3 k.k. na karę 1 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata oraz 5.000,00 zł grzywny uznając, że lekarz swoim postepowaniem naraził nieumyślnie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i ciężkiego uszczerbku na zdrowiu małoletniego pacjenta w ten sposób, że po badaniu pacjenta oraz zapoznaniu się z wynikami badań dodatkowych, z których wynikał wzrost parametrów stanu zapalnego –leukocytoza z limfopenią, bardzo wysokie wartości CRP oraz znaczna małopłytkowość, niewłaściwie zinterpretował wyniki badań laboratoryjnych z pominięciem całości obrazu klinicznego pacjenta rozpoznając chorobę hematologiczną i kierując chłopca do oddziału hematologii, podczas gdy prawidłowo oceniony stan pacjenta i wyniki jego badań prowadzą do wniosku, iż występujące u pacjenta objawy, zarówno w badaniu fizykalnym, jak i badaniach dodatkowych wskazywały na cechy toczącego się zapalenia, oraz na to, że stwierdzona małopłytkowość była wynikiem procesu wykrzepiania śródnaczyniowego w przebiegu uogólniającej się infekcji bakteryjnej, a pacjent wymagał pilnej hospitalizacji na oddziale pediatrycznym lub chorób zakaźnych i niezwłocznego wdrożenia antybiotykoterapii.

W rezultacie większość postępowań karnych w sprawie błędu medycznego prowadzonych przez prokuraturę, kończy się umorzeniem postępowania przygotowawczego bez postawienia zarzutów lekarzowi, a przez to, że postępowania te trwają zazwyczaj ok. dwóch lat zamykają również możliwość skierowania sprawy do Wojewódzkiej Komisji ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych, co ostatecznie utrudnia ustalenie, że w sprawie doszło do błędu medycznego i pociągnięcie lekarza do odpowiedzialności.

Z tych względów, opierając się na swoim doświadczeniu zawodowym w prowadzeniu spraw dotyczących błędów medycznych, zdecydowanie zalecam wszystkim osobom poszkodowanym wskutek błędu medycznego, by w pierwszej kolejności prowadzili postępowanie na drodze cywilnej, przykładowo poprzez złożenie wniosku do Wojewódzkiej Komisji ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych, przed którą łatwiej jest wykazać, że w sprawie doszło do błędu medycznego. Dopiero po ustaleniu przed komisją, że w sprawie doszło do błędu medycznego i opierając się na dowodach uzyskanych w trakcie tego postępowania warto zgłosić sprawę do prokuratury, by pociągnąć lekarza również do odpowiedzialności karnej.

Adwokat Michał Miller

8 Replies to “Dochodzenie odpowiedzialności karnej lekarza”

  1. Kto szabla wojuje od szabli ginie… powodzenia w walce z lekarzami.

    1. Michał Miller says: Odpowiedz

      Szanowny Panie,

      dziękujemy za życzenia powodzenia, jednak my nie walczymy z lekarzami, a systemem organizacji szpitali, który jest główną przyczyną błędów medycznych.
      Gdyby lekarze i personel szpitali mieli więcej czasu dla każdego z pacjentów większości błędów dałoby się uniknąć.
      Wierzymy, że jeżeli odpowiedzialność lekarzy i szpitali za błędy medyczne przestanie być iluzoryczna, a kwoty odszkodowań zaczną stanowić poważną pozycję w budżetach szpitali, podejście do pacjenta ulegnie poprawie na czym skorzysta każdy z nas.

  2. Nie bardzo mam zaufanie do Wojewódzkiej Komisji ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych, większe zaufanie chyba mam do Prokuratury. Ponadto w przypadku przegrania postępowania przed Wojewódzką Komisją ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych, wszystkie koszty ponosi wnioskodawca np. za sporządzone opinie, stawienie się lekarza/y, świadków itd. W przypadku złożenia zawiadomienia do Prokuratury, sprawa jest z urzędu i praktycznie nie ponosimy kosztów.

    1. Dzień dobry, dziękujemy za opinię. Z pewnością żadna droga nie jest idealna, Komisja ma jednak swoje zalety i wielokrotnie pomaga dość szybko wykazać zdarzenie medyczne. Koszty, o których Pan wspomina zazwyczaj zamykają się w opłacie od wniosku tj. 200 zł.
      W przypadku zgłoszenia sprawy do prokuratury trzeba się liczyć z tym, że postępowanie będzie trwało zdecydowanie dłużej niż przed Komisją, a mimo braku kosztów szansa na wykazanie przed prokuraturą, iż lekarz popełnił błąd medyczny jest zdecydowanie niższa niż przed Komisją albo w postępowaniu cywilnym. Pozdrawiamy

  3. Zgłoszenie do Komisji ma też jedną bardzo ważną wadę-o rozpatrzenie wniosku po śmierci bliskiego muszą wnosić wszyscy spadkobierycy,co często juz na starcie eliminuje tę formę starania się dochodzenia prawdy,ukarania lekarzy bądź wywalczenie zadośćuczynienia.Sama mam sprawę dotyczącą smierci mojej mamy w ub.roku na skutek ewidentnych zaniedbań lekarzy.Pomimo,że mam brata,to byłam jedyną osobą,która próbowała jej pomóc.Niestety nie udalo mi się.Sprawa toczy się w dwóch prokuraturach-ze wzgl.na dwa rejony,w których miały miejsce zaniedbania-Łódź i Zgierz.W Zgierzu prokurator się ociąga,jednak w Łodzi po rocznym postępowaniu przygotowawczym,dostałam pismo że przejęto śledztwo do osobistego prowadzenia o czyn z art.160 par.1 kk i art.160 par.2kk w zw. z art.155 kkw zw.z art.11 par.2 kk.-czyli coś ruszyło-można prosić o interpretację?
    Wracając do meritum,po śmierci mamy nie myślałam w ogóle o tym,żeby kiedykolwiek starać się o zadośćuczynienie,bo strasznie cierpiała i bardzo długo,przez tzw.błędy lekarzy i ja cierpialam również.Myślałam jedynie o tym,żeby ci lekarze ponieśli jakieś konsekwencje prawne.Teraz,po roku zaczęłam jednak myśleć o zadośćuczynieniu.Brałam pod rozwagę Komisję,jednak jest wymóg-wniosek ma być złożony przez wszystkich spadkobierców.Jedynymi spadkobiercami jestem ja i mój brat.Ponieważ od początku mamy problemów ze zdrwiem, brat ani razu nie pomógł jej ani mnie w pomocy mamie-choć często zwracałam się do niego z prośbą,przeciwny był również sekcji zwłok,jakiej zażądałam od prokuratury-okazał się typem zupełnie niegodnym i nie chciałabym aby moje starania przysporzyły mu jakichkolwiek korzyści materialnych,bo tylko pieniadze były dla niego najważniejsze całe życie.Dlatego też droga przez Komisję odpada w moim przypadku.Poza tym może tak być,że pozostali spadkobiercy najzwyczajniej w świecie nie wyrażą zgody na wniesienie sprawy.Pozdrawiam serdecznie i proszę o informację na maila,czy zajmują się państwo sprawami o zadośćuczynienie spoza Warszawy i jak wyglądają sprawy opłat u państwa?Czy macie jakieś alternatywy płatności za poprowadzenie spraw(u mnie byłyby aż trzy) dla klientów mniej zamożnych?-Ewa

    1. Ewelina Miller says: Odpowiedz

      Szanowna Pani, wysłaliśmy maila.Pozdrawiamy

  4. witam ,choruje na epilepsje od 16 roku życia , leczę się (byłem u kilkunastu specjalistów)aktualnie lecze się w Krakowie,byłem na całodobowej opiece medycznej w Tarnowskim szpitalu ,ale po wyjściu poczułem że będę miał napad (nigdy się nie mylę,ponieważ innych napadów nie ma ,tylko maksymalne)więc pobiegłem na SOR , ale lekarz mnie wyrzucił /cyt/ Proszę wyjść to nie poczekalnia! gdybyśmy was wszystkich leczyli(epi)szpital by zbankrutował! pan się nie nadaje do naszego leczenia! Podziękowałem i wyszedłem ,po wyjściu dostałem napadu ,w skutek czego miałem odme płucną ,szytą twarz ,na oko nie widziałem 3 dni ,kręgosłup miałem tak potłuczony,że 3 osoby pomagały mi z łóżka na łóżko przejść (dodam że szwy miały być rozpuszczalne,twarz spuchła bo okazało się że założyli mi zwykłe) złożyłem pismo do prokuratury (niby o zabezpieczenie monitoringu,bo wszystko jest nagrane prawdopodobnie głos też)w piątek do południa (daty teraz nie pamiętam)złożyłem pismo a w poniedziałek przyszło pismo z prokuratury że lekarz jest podejrzany z art 160 par 2 kk . W szpitalu powiedzieli że lekarza nie ukarzą bo się boją żeby nie odszedł na prywatke i nie będzie miał kto leczyć.

    1. Michał Miller says: Odpowiedz

      Szanowny Panie,

      bardzo współczuje z powodu tego jak Pan został potraktowany na SOR Tarnowskiego Szpitala.
      Zgodnie z Pańskim opisem zachowanie lekarza było nieprawidłowe i kwalifikuje się ono jako przestępstwo narażania Pana na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, czyli tak jak Pan wskazał z art. 160 § 2 k.k.
      W przypadku prowadzenia sprawy przez prokuraturę zachęcam do aktywnego udziału w postępowaniu przygotowawczym, gdyż prokuratorzy bardzo często umarzają tego typu sprawy, nawet jeżeli są oczywiste przesłanki do postawienia lekarzowi zarzutów.
      Jeżeli uda się uzyskać wyrok skazujący wobec lekarza będzie Pan miał solidne podstawy do dochodzenia odpowiedzialności dyscyplinarnej wobec lekarza, a nawet stosownego zadośćuczynienia za uszczerbek na zdrowiu, który Pan doznał na skutek niewłaściwego zachowania lekarza.
      W razie dodatkowych pytań zachęcam do kontaktu telefonicznego lub mailowego.

Dodaj komentarz